Okruchy z historii parafii cz. 1.

O PARAFII I KOŚCIELE

Parafia powstała w XVI wieku za Zbąskich. Kościół w Łysobykach został zbudowany z chwilą założenia parafii to jest przed rokiem 1569. Był zbudowany z drzewa. Zbudowano go na podobieństwo spichlerzy kazimierzowskich (front, skarpy po bokach). Legenda głosi, jakoby kościół miał być zaadoptowany na cel sakralny z żydowskiego spichlerza, aczkolwiek nie ma poparcia tej legendy w aktach, przeczy jej ponadto zastosowanie drewna jako budulca pierwotnego kościoła.

Parafia Łysobyki (dziś Jeziorzany) położoną w ziemi stężyckiej, która później należała do dekanatu łukowskiego a archidiakonatu lubelskiego, zaliczano jeszcze w początkach XVI w. wraz z sąsiednią par. Kocko „ad Radom in Podlasze”, czyli do archidiakonatu radomskiego.

W czasach reformacji (XVI wiek) na terenie parafii istniał zbór kalwiński. Pierwotny drewniany kościół w 1601 r. był już zamieniony na zbór kalwiński przez Abrahama Zbąskiego (?). Zbąscy – żarliwi innowiercy – posiadali miasto do 1660.


3 maja 1662 r. ówczesny dziedzic Przytoczna Jan Stanisław Zbąski, późniejszy biskup przemyski i warmiński, nawrócił się na katolicyzm, a nowy właściciel Łysobyków – Stanisław Leszczyński, zawarł na przestrzeni 1662 r. umowę z ks. Janem Zieleniewiczem o powrocie katolicyzmu i przywrócenia kościoła katolickiego.

Kościół parafialny miał być fundowany dopiero przez wojewodę sieradzkiego Jana Odrowąża Pieniążka, a więc na przełomie XVII i XVIII w., lecz była to zapewne powtórna fundacja w tym samym miejscu albo przeniesienie kościoła. W drugiej połowie XVII wieku kościół został zewnątrz obmurowany prawdopodobnie dzięki hojności małżonki Palatyna (wojewody) sieradzkiego Jana Odrowąż Pieniążka – dziedzica Przytoczna.


W 20 maja 1694 roku na Wniebowstąpienie Pańskie przez bp. Stanisława Szembeka, sufragana krakowskiego łącznie z ołtarzami, dzwonem Kościół ten został konsekrowany – jak świadczy pergamin w puszcze z relikwiami znaleziony przy rozbijaniu mensy ołtarzowej w 1929 r.

Stanisław II Szembek łac. Stanislaus in Słupów Szembek, („von Slupow-Szembek“) herbu Szembek (ur. 1650 w Morawicy k. Krakowa, zm. 3 sierpnia 1721 w Skierniewicach) – arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski od 1706, biskup kujawski od 1700, biskup dionizejski i krakowski biskup pomocniczy, opat komendatoryjny mogilski instalowany w 1699 roku, kanonik katedry krakowskiej w 1678 roku, kanonik przemyski, archidiakon zawichojski, kaznodzieja. Był synem Franciszka Szembeka i Zofii Pieniążek. W latach 1690–1700 biskup pomocniczy diecezji krakowskiej.

Parafia w XVIII w. była początkowo zaliczana do dekanatu parczowskiego diecezji krakowskiej. W r. 1790 poświadczona jest jej przynależność do dekanatu łukowskiego diecezji chełmskiej.

Wspaniałość świątyni prywatnej fundacji zależała zawsze od zamożności i religijności fundatora. Im religijniejszy był fundator, tem wspanialszą świątynię postawił. Mając na uwadze Kościół w Łysobykach możemy z całą otwartością powiedzieć – że skromność tutejszego Kościoła – to stosunku dworu do spraw religijnych najlepszy wykładnik. Poza skromniutkim wyglądem Kościoła – spotykamy się we wszystkich prawie protokołach wizytacji z narzekaniami na zły stan świątyni – to w dachu dziury, to podłoga zgniła, to okna wymagają naprawy itp. – co świadczy, że ogół społeczeństwa, a przede wszystkim kolator nie interesował się sprawami Kościoła. Nie jest też bez winy i proboszcz – choć się tłumaczy brakiem środków – bo przy dobrej chęci znajdą się i środki – dowodem Ks. Gramski (1783-1814), który w ciężkich czasach potrafił świątynię wykończyć i odnowić.

Kościół musiał być obmurowany i wewnątrz – kiedy? – nie wiadomo, akta nie wspominają. Twierdzenie swoje opieram na tem – że kiedy w 1934 i 5 wybijałem otwory na okna – to u góry znaleźliśmy belki drewniane w murze. Po co one tam były włożone – chyba nie po to, aby wzmocnić mur.

W Kościele tym było aż siedem (ołtarzy):
I. główny ołtarz Św. Trójcy, malowany, z kolumnami, z mensą kamienną, konsekrowany.
II. ołtarz Niepokalanego Poczęcia NMP, drewniany, z mensą drewnianą, portatylami konsekrowany.
III. Krzyża św. z mensą kamienną, konsekrowany.
IV. św. Antoniego z mensą drewnianą, bez portatyla.
V. św. Jacka, z mensą kamienną konsekrowany.
VI. św. Barbary, z mensą drewnianą, bez portatyla.
VII. Ukoronowania Chrystusa Pana z mensą drewnianą bez portatyla.

Konsekracja kościoła musiała odbyć się przypadkowo, niekoniecznie w związku z zakończeniem przebudowy kościoła – bo już 1739 roku a wiec w 45 lat (wizytacja kościoła przez Aleksandra Jana Trembiński Rogala prepozyta katedry chełmskiej, Archidiakona lubelskiego) kościół wymagał poprawy – dach przeciekał, okna i podłoga wymagały poprawy. Proboszcz owczesny ks. Jakób Łęczycki wprawdzie dach wyreperował, ale była wielka burza i ogromne szkody w dachu zrobiła tak, że proboszcz aby nie ciekło kazał dziury słomą pozatykać. W 1781 roku Jacek Kochański, kanonik sandomierski wizytator delegat w protokole zaznacza – że kościół „okazał się w bardzo miernym stanie”. „W roku niewiadomym zaczęty, dotąd niedokończony, drewniany przez zły dozór Rządcy Kościoła spustoszały, nieochędóstwo z nieporządkiem w Kościele złączone”. Proboszczem był wtedy ks. Jan Paschalski.

Dopiero ks. Grzegorz Gramski, który został proboszczem w Łysobykach 1782 roku kościół całkowicie wyrestaurował. Dokończył obmurowywanie na zewnątrz, dał nowy front, dach, podłogę. On to prawdopodobnie i wewnątrz drzewo wyrzucił i domurował. W protokole wizytacji z 1798 ks. Wincenty Jezierski, oficjał lubelski nie ma słów uznania dla zasług ks. Gramskiego. Ks. Gramski usunął z kościoła trzy ołtarze – pozostawiając cztery: Wielki – nowy, z drewnianą mensą, który przetrwał do dzisiejszych czasów choć z pewnymi zmianami. A mianowicie za ks. Sierzpowskiego sprawiono za 500 rb. nowy obraz, usunięto obraz św. Michała i wielokrotnie malowane. Dziś jest przeniesiony do kaplicy, by kiedyś, kiedy nowy ołtarz dla kaplicy zostanie ufundowany zakończyć swoje istnienie. Zostawił też ołtarz M. Boskiej Zwiastowania (kto zmienił?), P. Jezusa Ukrzyżowanego i św. Barbary. Ołtarze te obecnie zlikwidowane.

Przy okazji chciałbym rozwiązać legendę – jak się do dziś przechowała wśród parafian odnosząca się do początku kościoła. Legenda ta głosiła, że kiedyś, kiedyś stał wtem miejscu, gdzie Kościół stoi śpichlerz, należący do Żyda. Żyd ten popełnił jakąś zbrodnię i jako ekspiację tej zbrodni na rozkaz dziedzica ofiarował ten śpichrz na kościół. Legenda ta nie ma żadnego uzasadnienia w aktach. W żadnym opisie nie ma o niej wspominka. Według mego przekonania – sprawa przedstawia się tak. Kościół jest pobudowany na podobieństwo śpichlerzy Kazimierzowskich. Front, skarpy po bokach upodabniają go – na to podobieństwo powołują się opowiadający legendę, zupełnie tak, jak w Kazimierzu n/Wisłą. W Łysobykach

było dużo oryli, stałych i przyjeżdzających, którzy podobne spichlerze widzieli i ile razy patrzyli na kościół, to mówili” O! nasz kościół to podobny do spichrza, to jak spichrz” – a fantazja dośpiewała resztę. I stąd ta legenda. Od ks. Gramskiego przy kościele z wyjątkiem drobniejszych remontów nic się poważnego nie robiło aż do 1929 roku, kiedy rozpoczęła się gruntowna przebudowa. Remonty przeprowadzone odnosiły się przeważnie do dachu – gont bowiem dłużej ponad lat 30 (trzydzieści) leżeć nie może, tynków, sufitu i podłogi. W 1852 roku była uchwalona składka na poprawienie postumentu sygnaturki oraz poprawienie frontowego okna. Pasterzował wtedy ks. St. Zakrzewski. On też otynkował kościół: na części dachu dał gont. Prawdopodobnie i sufity oprawił, bo mu zarzuca następca jego ks. Grzybowski, ze część desek z pułapów nad zakrystią i skarbcem spalił  – to chyba deski przegniłe zdjęli. W 1859 roku włościanie krępscy zbudowali parkan dookoła kościoła. Wykonano go z czerwonej cegły i otynkowano na biało.


Duży remont – obtynkowanie, poprawienie dachu i pomalowanie ołtarzy przeprowadził ks. Ludwik Broniszewski 1896 r. On też ogrodził cmentarz przy kościele umorowanym z cegły parkanem – parkan drewniany bowiem zrobiony jeszcze przez ks. Gramskiego dawno już się rozleciał.

Kościół w Łysobykach, zdjęcie z 1916 r.

DZWONNICA

O dzwonnicy czytamy dopiero w opisie kościoła z roku 1739 za pasterzowania ks. Jakuba Łęczyckiego. Prawdopodobnie on ją zbudował – dzięki pomocy Mateusza Rzewuskiego, kapitana wojsk polskich, dziedzica Przytoczna, i jego żony. Zbudowana była nad bramą wjazdową na cmentarz naprzeciw frontu kościoła. Dzwonów było cztery. Trzy w dzwonnicy, czwarty – sygnaturka nad kościołem. Wszystkie konsekrowane.

W opisie z 1831 roku czytamy tylko o jednym dzwonie, drugi (i trzeci) był oddany na cele powstania. W kilkanaście lat potem drugi dzwon sprawił dla kościoła obywatel Łysobyk Jan Kijek. W latach 90. XIX wieku ks. Ludwik Broniszewski zbudował drewnianą dzwonnicę umiejscowiona przy parkanie od strony rzeki Wieprza i wyposażył ją w dodatkowy dzwon.

W 1916 roku dwa dzwony zostały zabrane przez Niemów. W latach 20 XX wieku wspomnianą dzwonnicę odnowił ks. Aleksander Zaręba. Dzwony wystarał się z dzwonów po rewindykacji z Rosji. Obecne dzwony są z jakiejś cerkwi – głos mają cerkiewny. Są one konsekrowane przez Bp. Henryka Przeździeckiego w 1926 r. Imiona mają: Pius, Henryk, Aleksander.

CMENTARZ GRZEBALNY

Do XIX wieku chowano zmarłych na cmentarzu przy kościele. Po 1831 r. – w którym dokładnie roku nie wiadomo – kiedy doszli z mogiłami do wielkich drzwi – tak opowiadają – poczęto myśleć o nowym miejscu na cmentarz. Z początku wybrano miejsce w Przytocznie, dziś koło Golucha. Pochowano tam ze 30 osób. Potem przy drodze do Podlędowa (Podlodowa). Wreszcie wybrano miejsce przy drodze do Woli Blizockiej i tam znajduje się dotychczas. Ogrodzony był żerdziami, dopiero ks. Aleksander Zaremba, powiększywszy cmentarz przez dokupienie ziemi od sąsiednich gospodarzy, ogrodził go murem z ciosanych kamieni w 1928 roku. Chciał go najpierw ogrodzić murem betonowym ale majster, któremu została powierzona robota, nie umiał sobie poradzić z betonami. i po wymurowaniu kilku metrów parkanu – zaniechał pierwotnego zamiaru.

Źródła:
1. Kronika Parafialna ks. Jana Kazimierczaka
2. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1880
3. Rejestr wartości kulturowych województwa lubelskiego, Teodorowicz-Czerepińska, Jadwiga Lublin 1990
4. Atlas historyczny Polski. Województwo sandomierskie w drugiej połowie XVI wieku. Część II. Wydawnictwo Naukowe PWN
5. Wikipedia

4 myśli na “Okruchy z historii parafii cz. 1.”

  1. Parafia pod nazwą Przetoczno istniała już w roku 1510. Należały do niej Krępa i Charlejów. Takie dane zawiera Rejestr Poborowy województwa sandomierskiego.
    Skan 55, 158,402, 670
    https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17711474
    205, 219, 672, 673, 676, 679
    https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17711631
    357, 373 https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17711622
    Tutaj chyba nie ma nic.
    https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17711614
    Rejestr Poborowy województwa lubelskiego.
    67, 235, 762
    https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17711574
    Może być więcej wpisów, bo to tylko pobieżny przegląd.

Możliwość komentowania została wyłączona.